Coś miłego, coś słodkiego.

Lubię słyszeć miłe słowa. Noszę wtedy je w sobie, mam lepszy humor, więcej siły do pracy. Niestety słyszymy takie pozytywne komunikaty o wiele rzadziej niż byśmy sobie tego życzyli. Często jest to uzależnione od otaczających nas osób, przyjaciół, rodziny. A co w sytuacji, gdy tych przyjaciół mamy niewielu lub niezbyt często się z nimi spotykamy, wtedy okazji do usłyszenia paru miłych słów jest znacznie mniej. Dlatego może warto obdarować naszych uczniów miłym słowem, ponieważ nigdy nie wiemy, kto naprawdę w danym momencie go potrzebuje.

Moja koleżanka z pracy chciała właśnie tak zrobić i poprosiła mnie o pomoc. Zaprojektowałam dla niej karteczki z wybranymi zdaniami, a ona upiekła babeczki. Do babeczek na wykałaczkach dołączyła miłe słowa i prezent był gotowy. Dzieci były zachwycone.

coś miłego, coś słodkiego – PDF do druku

Taki prezent możemy zrobić jako wychowawca swojej klasie z okazji np. Walentynek lub Dnia Dziecka, a może na koniec roku.

Pozdrawiam serdecznie

Reklamy

Film na wywiadówkę część I „Przekaz międzypokoleniowy”

Od dawna piszę o godzinach wychowawczych, jak je przeprowadzić, by poruszyć ważne dla nas tematy, jak sprawić, by były wartościowe. Nie raz słyszałam, że wykorzystujecie te materiały, pracujecie z filmami. Sporo już tego jest a będzie więcej, obiecuję.

Dzisiaj jednak chciałabym skierować filmik nie do uczniów na godzinie wychowawczej, ale do rodziców na wywiadówce. Może powstanie nowy cykl?

Często nauczyciele denerwują się przed wywiadówkami, szczególnie młodzi wychowawcy. Zazwyczaj te spotkania wyglądają w następujący sposób: Przekazujemy suche informacje, ustalamy wydarzenia, wyjścia. Wspominamy o problemach, choć niechętnie i tym podobne. Nieliczni z nas próbują zainicjować dyskusję na poważne tematy pojawiające się w życiu klasy, tak aby wyciągnąć z tego wspólnie konstruktywne wnioski. Te wywiadówki są wtedy inne, łatwiej po takich spotkaniach rozmawiać z rodzicami, są bardziej otwarci, mają może nawet większe zaufanie do nas. Spróbujmy tę formę nieco urozmaicić. Może jeszcze bardziej ułatwi nam to wszystkim komunikację.

Tematem I części „Film na wywiadówce” jest „Przekaz międzypokoleniowy”.

 Co mam na myśli pisząc „przekaz międzypokoleniowy”? Tu chodzi o naśladowanie rodziców, opiekunów, o powielaniu pewnych wzorców, tych dobrych i tych złych. To uczenie się przez modelowanie, które przebiega nieświadomie, a wpływa na to jak postępujemy później w życiu.

Nie jest to zadanie na 45 minut jak w przypadku godzin wychowawczych, ale krótkie „mini” warsztaty, które zajmą nam ok 25 minut.


  • Przygotujmy salę tak, żeby usiąść w kole, by nie budować bariery z ławek między sobą. W takim ustawieniu, wszyscy będą się czuli równo.
  • Rozdajmy małe kartki (samoprzylepne), na których każdy rodzic niech napisze jedno dobre wspomnienie ze swojego dzieciństwa. Dokładne polecenie brzmi: Napiszcie o wspólnie spędzonym czasie z ważnym dla was dorosłym, mamą, tatą, dziadkami, może z wujkiem lub ciocią. Co wtedy razem robiliście?
  • Kartki ze wspomnieniami poprzyklejajmy na jeden duży arkusz papieru. A wy jako prowadzący przeczytajcie je na głos. Następnie rozdajmy małe kolorowe naklejki (kropki) i poprośmy, żeby przykleić je przy tych rzeczach, które JUŻ robiliście ze swoimi dziećmi. Mogą to być również rzeczy, które ktoś inny napisał, a wy to robiliście. Da nam to wszystkim do myślenia, to jest właśnie ten przekaz międzypokoleniowy. Pozwoli pokazać, że to co my doświadczyliśmy, jako dobre w naszym dzieciństwie, powielamy, przekazujemy dalej. Skoro to wpłynęło na nas, wpłynie również na nasze dzieci.
  • Na koniec jako podsumowanie proponuję 2,5 minutowy film.

Taki rodzaj spotkania nie nadaje się na pierwszą wywiadówkę. Warto ją zorganizować, gdy chcemy porozmawiać z rodzicami o modelu wychowawczym, gdy spotykamy się np. z odpowiedzią dzieci, że on tak postąpił, bo tata tak robi, itp. Warto również sięgnąć po ten filmik, gdy chcemy pokazać, że gdy wymagamy od dzieci, to musimy przede wszystkim wymagać od siebie.

Pozdrawiam nadal styczniowo, ale ciepło.

Frau Buda

Wigilia klasowa wg planu

Już niedługo przed nami wigilie klasowe. Bardzo często wygląda to tak, że spotykamy się w szkole, oglądamy jasełka, rozchodzimy się do sal, łamiemy się opłatkiem, składamy życzenia, jemy ciasto i mandarynki, śpiewamy kolędy i dalej nie wiadomo co robić.

Ja lubię sobie zawsze zorganizować taką wigilię i może trwa to trochę dłużej, ale przyjemność jest obopólna, a to spotkanie nabiera zupełnie innego charakteru.

Dlatego przygotowałam dla was propozycję wigilii, której elementy trochę zmieniłam, ale jest to plan sprawdzony.

Zacznijmy może od:

  1. kiermaszu klasowego

Zorganizujcie w klasie jarmark bożonarodzeniowy. Podzielcie się na grupy, 4 – 5 osobowe i podzielcie się zadaniami. Przygotujcie, kartki, upieczcie pierniki, zróbcie ozdoby choinkowe, może małe prezenty. Każda grupa powinna przygotować tyle sztuk ile jest uczniów w klasie. Potem chodzą między stoiskami, jedni zaglądają na stragany inni zachwalają swoje produkty, w tle leci świąteczna muzyka. Nam się udało i jest to dobry sposób na integrację klasy. Po pierwsze pracują i planują już przed wigilią, a potem dzielą się tym co zrobili.

  1. Mikołaj vis a vis Mikołaj – Jaka jest między nimi różnica?

O tym pisałam już w zeszłym roku, więc zajrzyjcie tam: https://fraubuda.wordpress.com/2016/12/16/mikolaj-vis-a-vis-mikolaj/

  1. Przygotowania do świąt, mały test.

Czyli co powinno być na stole wigilijnym , najważniejsze rzeczy – przygotowałam prostą kartę pracy. Grupa, która pierwsza ją uzupełni – wygrywa. Zadanie, które zajmuje bardzo mało czasu, a jest dobrym przerywnikiem, żeby przygotować się do głównej części spotkania.

Stół wigilijny – co na nim powinno się znaleźć.

  1. biały obrus
  2. dodatkowe nakrycie, dla nieoczekiwanego gościa
  3. opłatek
  4. biblia
  5. 12 dań bezmięsnych

 

Po tym zadaniu najlepiej nakryć wspólnie do stołu, lub jeżeli zrobiliśmy to wcześniej, sprawdzić, czy wszystko jest.

 

  1. Wspólna wigilia, śpiewanie kolęd.

 Dzielimy się opłatkiem, składamy życzenia, zaczynamy spożywać posiłek, ale tu też chciałabym zaproponować coś jeszcze. Czyli kartki z życzeniami.

Na godzinie wychowawczej warto porozmawiać nad sensem składania życzeń, czy trzeba je składać? Czy miło jest życzenia otrzymywać? Jak składać życzenia, żeby było innej osobie miło. Zróbcie losowanie i niech piszą kartki, ale nie zdradzają adresata. Już przed wigilią spływają do was zaklejone koperty, a wy podczas spotkania bądźcie swego rodzaju posłańcem i czytajcie je na głos, a reszta klasy będzie zgadywać do kogo może być adresowana dana kartka. A na tych kartkach powinni napisać to, co ta osoba lubi, co się z nią wiąże, żeby to były życzenia, specjalne i wyjątkowe. Moi uczniowie bardzo ładnie wywiązali się z tego zadania. Robili ciche podchody, rozmawiali z kolegami koleżankami, których wylosowali o ich marzeniach, oczekiwaniach i robili to w taki sposób, że się nie zdradzili.

Niektórzy mieli problemy z formą, nie wiedzieli dokładnie, co trzeba zawrzeć w takiej kartce, dlatego przygotowałam im mały wzór, taki szkielet.

Dla germanistów:

materiały do druku: Szkielet życzeń po polskuSzkielet życzeń po niemiecku

  1. Prezenty od nauczyciela: Mikołaje z czymś słodkim

O tym też pisałam w zeszłym roku, więc również zapraszam: https://fraubuda.wordpress.com/2016/12/10/mikolaje-o-slodkim-wnetrzu/

  1. Karaoke z kolędami.

Na koniec można pobawić się jeszcze w karaoke z kolędami.

Wiem, trochę dużo tego, ale ten czas będzie naprawdę wyjątkowy. I u mnie się sprawdziło – powtarzam się. To taka wigilia klasowa, a trochę godzina wychowawcza, bo przecież ile ważnych tematów poruszamy. Sam okres przygotowania do tej wigilii dużo uczy, a o to przecież nam chodzi.

Pozdrawiam świątecznie.

… NA KONIEC ROKU SZKOLNEGO

Już niedługo koniec roku szkolnego. Wbrew pozorom to okres wzmożonej pracy dla nauczyciela. Każdy przygotowuje się do zakończenia swojej pracy. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie te końce nie są takie łatwe. Co roku żegnam się z pewną grupą, z którą spędziłam dużo czasu i wiem, że niewielu jeszcze kiedykolwiek zobaczę. Jako wychowawca przeżywam takie smutne rozstania raz na trzy lata. Jak już stali czytelnicy wiedzą, lubię obdarowywać swoich podopiecznych małymi prezencikami. Tym razem chcę Wam pokazać, co zrobiłam dla grupy wspaniałych dzieci, z którymi musiałam się rozstać.

„Są tacy, co trzymają tajemnice w słoikach …”

Inspirując się cytatem jakże by inaczej z Muminków przygotowałam słoiki, a w nich na kolorowych kartkach napisałam to, co robiliśmy razem przez ten czas. Dzięki temu wraz z każdą wylosowaną karteczką powrócą wspomnienia. Przygotowywanie tych słoików było dla mnie miłym doświadczeniem, a wygrzebywanie z pamięci wspólnych chwil wspaniałą odskocznią od codzienności. Co prawda do zwijania karteczek zatrudniłam dwa małe świstaki domowe, żeby było szybciej.

Jeżeli macie ochotę na inne prezenciki, to przypominam wcześniejsze pomysły (w sumie zrobiło się tego już dość sporo):

tic tac toe https://fraubuda.wordpress.com/2016/06/12/koniec-roku-szkolnego/

pudełka od zapałek z kamyczkami https://fraubuda.wordpress.com/2017/02/07/przyjazn-to-cos-czego-nam-potrzeba/

pudełka od zapałek na Dzień Dziecka https://fraubuda.wordpress.com/2016/05/17/dzien-dziecka/

pudełka od zapałek z EiPhone’m https://fraubuda.wordpress.com/2016/03/13/wielkanocne-szukanie-jajek/

Pozdrawiam serdecznie i słoikowo

Frau Buda

Gratulacje, dyplomy i inne kwiatki część II

W zeszłym roku przygotowałam dla Was wpisy do książek, jak również dyplomy. Wiem, że niektórym bardzo to się przydało, więc i teraz chcę Wam pomóc. Tym razem są to znowu wpisy do książek. Podaję je w PDF, żebyście wybrali sobie format, jaki Wam pasuje. Zostawiłam również miejsce na datę, żeby kartki były bardziej uniwersalne. Krótko mówiąc, a raczej pisząc. Bierzcie sobie, co się Wam podoba, drukujcie i miejcie mniej pracy.

Jeśli możesz …

GDYBY LUDZIE ROBILI …

Różnymi drogami …

A jak ktoś chce wykorzystać kartki z zeszłego roku, to przypominam:

https://fraubuda.wordpress.com/2016/06/19/gratulacje-dyplomy-i-inne-kwiatki/

Pozdrawiam czerwcowo.

Frau Buda