Zasznurowane ćwiczenia

Już czerwiec, kolejny rok mija, zbliżamy się wielkimi krokami do wakacji. Czerwcowe lekcje są specyficzne. Niektórzy za wszelką cenę chcą nadrobić materiał, inni wręcz przeciwnie zrealizowali  wszystko. Są tacy, co pozbyli się już podręczników, a jeszcze inni poszukują złotych środków, żeby jakoś zainteresować swoich kochanych uczniów, gdyż oni myślą tylko o wakacjach.

Dzisiaj chcę Wam pokazać ćwiczenie, które nieraz pojawiało się w różnych planach zajęć, a realizuję je od lat i niezmiennie ciesz się ono popularnością.

Ćwiczenie polega na połączeniu pytania z odpowiedzią, lub obrazka ze słówkiem  ewentualnie słówka ze słówkiem … możliwości jest sporo.

Potrzebujemy jedynie:

kolorowych sznureczków,

włóczek lub kordonków,

sztywnej kartki,

taśmy klejącej i oczywiście nożyczek.

Od strony pytania przyczepiamy sznurki – każde pytanie to inny kolor sznurka. Przy  odpowiedziach robimy tylko nacięcia, natomiast z tyłu kartki przyklejamy kawałeczki sznurka w kolorze odpowiednim do pytania. W ten sposób uczniowie będą mogli sami sprawdzić poprawność wykonywanego zadania. Jeżeli źle odpowiedzieli na jakieś pytania, odczepiają złe sznurki, odwracają kartę i próbują jeszcze raz znaleźć poprawną odpowiedź.

Czerwcowa lekcja nadaje się idealnie do przeprowadzenia takiego typu ćwiczeń. Przygotujmy zakres słownictwa lub gramatyki, które chcemy powtórzyć. Uczniowie wylosują swój temat i wykonają plansze. Na koniec mogą się nimi wymieniać i powtarzać materiał. Ćwiczenia te możemy przechować na inne zajęcia, krótko mówiąc zadanie do wielokrotnego użytku.

Pozdrawiam czerwcowo i bardzo, ale to bardzo ciepło

Frau Buda

Reklamy

Drzewa ze szkolnego podwórka

Czerwiec jest na ogół ciepłym miesiącem, wręcz letnim. Pogoda taka nie skłania do siedzenia w klasie. Aż chce się gdzieś wyjść. Skoro aura nas rozpieszcza, to czemu tego nie wykorzystać. Wyjście poza szkołę, jest dla wielu kłopotliwe, bo i zgody są potrzebne, i zgłosić trzeba i zastępstwa są konieczne, a jednak wystarczy przejść przez próg szkoły na jej podwórko i przeprowadzić tam lekcje … Ja polecam dzisiaj lekcję języka obcego, którą można sprawnie przeprowadzić na świeżym powietrzu i nie trzeba się do tego specjalnie przygotowywać. Wystarczy wydrukować zamieszczone tu materiały, lub przygotować własne. Taka lekcja nadaje się nie tylko jako inspiracja dla językowców, ale również świetnie sprawdzi się w nauczaniu początkowym.

Znam te drzewa …

W ramach swoich przygotowań przeszłam się po podwórku mojej szkoły aby zobaczyć jakie drzewa tam rosną. Następnie przygotowałam karty pracy dla moich podopiecznych.

 

 

 

 

Zadaniem ich było odnalezienie danego drzewa na podwórku szkolnym, narysowanie liścia i opisanie tego co widzą. Żeby nie musieli co chwilę do mnie przybiegać, na początku usiedliśmy na trawie i uzupełniliśmy przygotowany dla nich słowniczek.

Pod koniec zajęć powstaje zeszycik. Oczywiście możecie dodać więcej drzew. Pięć wystarczy na 45 minut lekcji z omówieniem na kocu, na trawie.

Powtarzam taką lekcję co roku w różnych klasach i zawsze wychodzi. Dzieci są chętne do pracy, uczą się i miło spędzają czas. A my nauczyciele … ach też znajdziemy wiele zalet takiej lekcji.

Ich kenne die Bäume – wersja do druku dla nauczycieli języka niemieckiego

Pozdrawiam ciepło jak na obecną aurę przystało.

Frau Buda

 

Zabawy na Dzień Dziecka

Już niedługo Dzień Dziecka. W szkołach podstawowych odbywają się z tej okazji festyny. Wielu nauczycieli włącza się w ich przygotowanie.

Przy okazji wieszania prania w ogródku i kolejnym już schylaniu się po wiecznie mi upadające klamerki, przypomniałam sobie o pewnej zabawie. Jest idealna do aktywnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu.

Klamerkowy berek. Zabawa dość prosta i zabawna. Każde dziecko otrzymuje po 5, 6 klamerek i przypina je sobie w różnych miejscach na ubraniu. Do rękawa, do nogawki, do paska … możliwości jest sporo. Na hasło START –  dzieci próbują odczepić innym uczestnikom klamerki i przy tym nie stracić swoich. Liczy się spryt, szybkość działania i zwinność. Wygrywa ta osoba, która ma najwięcej klamerek.

Wykorzystywałam tę zabawę również na lekcji języka obcego w zerówce i w klasie pierwszej przy okazji utrwalania liczb. Każde dziecko musiało powiedzieć ile klamerek zdobyło. Bardzo przyjemny i aktywny sposób. Polecam.

Pozdrawiam jeszcze majowo

Frau Buda

Przeliteruj to …

… to prosty sposób na aktywny przerywnik podczas zajęć lub jako ćwiczenie na rozgrzewkę albo zakończenie lekcji. To sposób na wprowadzenie tematu lekcji, nowego słowa lub powtórzenie już znanego. Nie ukrywam, że lepiej wybierać krótsze wyrazy, ponieważ przy długich można się pogubić. (Pisząc to myślałam przede wszystkim o niemieckich wyrazach, które potrafią być baaardzo długie.) Poćwiczymy (i to dosłownie) koncentrację i ortografię. Nieważne do czego wykorzystamy aktywny alfabet, zabawa gwarantowana.

Materiały do druku:

Przeliteruj to! – wersja w j. polskim

Przeliteruj to!-2 – wersja w j. niemieckim

Przeliteruj to!-3  – wersja w j. angielskim


A to parę wariantów aktywnego alfabetu:

Wariant 1: Na szalonego nauczyciela

Nauczyciel przeliteruje uczniom temat danej lekcji.

Wariant 2: Na działania grupowe

Dzielimy uczniów na 4 osobowe grupy. Każda grupa dostaje 4 wyrazy i musi je przeliterować innym grupom. (Warto powtórzyć każdy wyraz dwa razy) Inni zapisują nowe słówka. Wygrywa ta grupa, która zapisze najwięcej poprawnych wyrazów.

Wariant 3: Na szyfranta

Mówimy uczniowi dany wyraz, a on nam go aktywnie przeliteruje.

Wariant 4: Na szybkiego zająca

Uczeń pokazuje tylko raz każdą literę z danego wyrazu. Ten, kto pierwszy zapisze go poprawnie wygrywa.

Wariant 5: Na dobry początek

Jeżeli uczniowie się nie znają, lub mamy kogoś nowego w klasie to możemy się przedstawić w taki sposób.

Wariantów może być więcej, napiszcie, stwórzmy ciekawą listę.

Pozdrawiam sportowo jak to na czas olimpiady zimowej przystało.

P.S. Jak macie nadpobudliwe, nadruchliwe dzieci w klasie to będą one przeszczęśliwe ucząc się w ten sposób.

Maszyna słów – instrukcja montażu

O maszynie słów pisałam już https://fraubuda.wordpress.com/2017/12/08/maszyna-slow/. Mimo, że był filmik jak ona działa i opis budowy, to zabrakło dość istotnego elementu, a mianowicie zdjęć tego, co dzieje się w środku. Nie mogłam tego zrobić na przykładzie maszyny Martyny, ponieważ wszystko miała już „zamontowane” na stałe, dlatego zrobiłam swoją i teraz dokładnie pokażę z czego i jak jest wykonana.

Materiały:

  • pudełko od butów
  • kartka papieru odpowiednio docięta i najlepiej, żeby była zalaminowana, dla lepszego poślizgu
  • karton
  • klej na gorąco

Teraz chyba już wszystko jasne. Pokazywałam maszynę na różnych spotkaniach z nauczycielami i wszyscy byli jej magią zauroczeni. Niejeden z nich miał pomysł jak może wykorzystać ją w swojej pracy.

Pozdrawiam instruktażowo