2 urodziny

Mija już drugi rok, jak dzielę się z Wami tym, co uważam, za ważne i przydatne w pracy nauczyciela. W poprzednim roku okazało się, że najbardziej potrzebowaliście pomysłów na godziny wychowawcze. Były najbardziej popularne. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, ponieważ zaczynając o tym pisać chciałam pokazać, jak inaczej mogą wyglądać te zajęcia, ile potencjału w nich drzemie. Do tego rodzaju zajęć sama musiałam dojrzeć. Niedawno poszłam również w stronę wywiadówek i to również miało pozytywny odzew. Chyba mogę pokusić się o stwierdzenie, że był to rok spraw wychowawczych. Ale i nie tylko.

Podsumowując:

 

2017 był rokiem jak widać aktywnym.

Chciałabym Wam wszystkim, moim czytelnikom podziękować. Za to, że jesteście, za to, że piszecie i za to, że korzystacie z tego czym się dzielę. Wasza obecność jest dla mnie motywacją do dalszego działania.

Poprzednio życzyłam sobie drugiego takiego roku, a okazał się bardziej owocny, więc cóż mi tym razem pozostaje? Chyba życzyć sobie tego samego, czyli …

Drugiego owocnego roku, wielu zadowolonych czytelników i nowych pomysłów, oby się nie skończyły.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Frau Buda!

Reklamy

24 dobre uczynki

Okres adwentu jest bardzo miłym i radosnym oczekiwaniem. Mimo zimna za oknem, wnosi on wiele ciepła do naszych domów. Dzieci dostają kalendarze adwentowe, zapalamy świece na wieńcach, robimy stroiki, ozdoby świąteczne i dziesiątki innych rzeczy związanych ze świętami.

Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam w ramach cyklu film na godzinę wychowawczą, zadanie, które idealnie nadawałoby się na czas adwentu. Może warto zrobić w klasie kalendarz adwentowy, w którym zamiast czekoladek schowalibyśmy dobre uczynki.

Przeprowadźmy pogadankę, na temat dobrych uczynków, które wcale nie muszą być ani wielkie, ani kosztowne. Na ogół okazuje się, że te drobne uczynki mogą być wielkie.


Przygotujmy 4 słoiki:

  • Niech każdy na kartce napisze jeden dobry uczynek, który zrobił w życiu. I wrzuci do pierwszego słoika. Następnie nauczyciel przeczyta je na głos. Najlepiej wtedy będzie można zobaczyć, że często to, co robimy na co dzień jest dobrym uczynkiem, mimo, że tego tak nie traktujemy.
  • Po tym zadaniu niech każdy napisze jeden dobry uczynek, który zrobił w tym roku. I wrzuci do słoika nr 2. Dobrze by było, żeby nie powtarzały się z tym, który napisali w zadaniu 1. Nauczyciel znowu czyta zawartość słoika.
  • Do trzeciego słoika zostaną wrzucone kartki z dobrymi uczynkami z ostatniego tygodnia. I jak w poprzednich przypadkach nauczyciel czyta, to co dobrego zrobili jego uczniowie.
  • Czwarty słoik, to dobre uczynki z dnia dzisiejszego. Tym razem zaplanujmy to, co dobrego chcielibyśmy dzisiaj zrobić. Napiszmy to na kartkach i wrzućmy, a na następnej godzinie wychowawczej sprawdzimy, czy udało nam się je zrealizować. Czy było to łatwe? A może trudne? Czy pomaganie sprawiło nam satysfakcję? Jakie korzyści mieliśmy z tego, albo jakie korzyści miał kto inny? A może nie udało nam się tego zrealizować, bo …? Czy lepiej jest planować dobre uczynki, czy może łatwiej jest działać spontanicznie?

 

Tu dochodzimy do naszego kalendarza adwentowego. Każdy uczeń otrzymuje kalendarz w którym zapisze jeden dobry uczynek, który zrobił danego dnia. Jeżeli będziemy uważać to za stosowne, możemy porozwieszać, je w klasie, a uczniowie będą naklejać karteczki, które mogą wypisać sobie w domu. Okaże się może właśnie, że nawet ten gruboskórny kolega potrafi być czasami uczynny i miły, albo tzw. trzpiotka, która według wszystkich świata poza mediami społecznościowymi nie widzi, jest całkiem inna. Bo cóż to jest? 24 dobre uczynki, jeden na każdy dzień adwentu.

24 dobre uczynki – karta kolorowa do naklejania

24 dobre uczynki – karta szara do uzupełniania

 

 

 

 

 

Na koniec warto oglądnąć jak zawsze krótki filmik, który pasuje nam do tych zajęć. Dobry uczynek i co za nim czasami idzie.

Pozdrawiam wszystkich już prawie grudniowo.

 

Książki, które czytamy

Książki, książki, książki…. lubimy, lubimy bardzo. Szukamy takich, które inspirują, obok których nie da się przejść obojętnie. Na szczęście rynek wydawniczy w Polsce rozkwita, a książki dla dzieci bywają coraz częściej ilustrowane inaczej niż w „disneyowskim” stylu. Co to znaczy? Bohaterowie, ich przygody, tło wydarzeń nie są dosłownie narysowane, dzięki temu tworzy się przestrzeń dla dziecięcej wyobraźni. W takich ilustracjach nie ma feerii żywych barw, złoceń i brokatów, szczegółów od których aż boli głowa. Czytelnik, a raczej mały obserwator nie znajdzie tu nadmiaru bodźców. Walor edukacyjny takich publikacji polega na inteligentnym operowaniu obrazem jako wartością dodaną do samej opowieści.  Nie jest to tylko ozdoba dla tekstu, ale staje się bytem samym w sobie. Dziecko oglądając same takie ilustracje jest w stanie tworzyć własne opowieści i interpretacje. Dlatego takie książki dla dzieci lubimy najbardziej.

Stawiam też pierwsze kroki w dziedzinie ilustracji, dlatego chcę się z Wami podzielić publikacją, w której znajdziecie moje rysunki. Sympatyczny i nietuzinkowy Dziombak to stworzony na papierze, a jakże żywy przewodnik po świecie wyrazów dźwiękonaśladowczych.

 

Jest to bajka logopedyczna. Pomyślana i napisana tak, aby wprowadzić najmłodsze dzieci w świat podstawowych dźwięków mowy. Wszystkie te: „sssss”; „tup, tup”; „huuu, huuu”; szuuu, szuuu”; „pi, pi” pojawiają się w rozwoju mowy pomiędzy etapem gaworzenia,  a posługiwania się wyrazami. Dziecko przechodzi wtedy płynnie od okresu melodii do okresu wyrazu. Dlatego polecamy tę opowiastkę i pomysł na jej wykorzystanie zarówno logopedom, wychowawcom przedszkolnym, ale także rodzicom.

Jak jeszcze możemy skorzystać z walorów edukacyjnych tej książki?

Starsze dziećmi możemy uczyć opowiadać historie tworząc ciąg wydarzeń, czytać wspólnie, my tekst historii, dziecko onomatopeje. Możemy również znajdować onomatopeje czy robić swoje ilustracje.

Takie oto piękne ilustracje zrobiła uczennica pierwszej klasy jednej z gdańskich szkół.

Dziombak zagościł też na spotkaniu bibliotekarzy w Warszawie. http://www.zes.pbw.waw.pl/news.php

Pozdrawiam żółto i pomarańczowo.

 

Gratulacje, dyplomy i inne kwiatki część II

W zeszłym roku przygotowałam dla Was wpisy do książek, jak również dyplomy. Wiem, że niektórym bardzo to się przydało, więc i teraz chcę Wam pomóc. Tym razem są to znowu wpisy do książek. Podaję je w PDF, żebyście wybrali sobie format, jaki Wam pasuje. Zostawiłam również miejsce na datę, żeby kartki były bardziej uniwersalne. Krótko mówiąc, a raczej pisząc. Bierzcie sobie, co się Wam podoba, drukujcie i miejcie mniej pracy.

Jeśli możesz …

GDYBY LUDZIE ROBILI …

Różnymi drogami …

A jak ktoś chce wykorzystać kartki z zeszłego roku, to przypominam:

https://fraubuda.wordpress.com/2016/06/19/gratulacje-dyplomy-i-inne-kwiatki/

Pozdrawiam czerwcowo.

Frau Buda

Filozofia Muminków po raz VI

Kometa nad Doliną Muminków poprowadzi nas przez szóstą już część filozofii. Może nie znalazłam tym razem aż tylu cytatów do zabrania, ale te, co wybrałam, mają spory ładunek emocjonalny, bo mówią o tęsknocie, lękach, ale i szczęściu, nadziei i planach, takich na przyszłość i to mi dzisiaj bardzo odpowiada.

Wybrałam dla was trzy z moich pocztówek, a po pełny wpis, a raczej moje przemyślenia zapraszam jak zawsze na Kreatywną Pedagogikę.

https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2017/04/03/filozofia-muminkow-po-raz-vi/