… na koniec roku szkolnego po raz III

Kolejny koniec roku szkolnego przed nami. Więc i kolejny pomysł na prezencik dla naszych podopiecznych. To u mnie już taka tradycja. I tradycyjnie prezencik ów ma być niedrogi, wymagający własnego nakładu pracy, jednakże nie dużego. Taki od siebie. Bardzo starałam się, żeby tym razem nie były to pudełka od zapałek. Może w następnym roku? A co na zakończenie?

Bransoletki przyjaźni.

Potrzeba nam:

przynajmniej 3 kolorów sznurka

nożyczki

kartka sztywniejszego papieru

pisak

czas wykonania:

plecenie – 2 odcinki serialu na Netfixe

pakowanie – koncert Petera Gabriela – Secret World Live 1994

Wykonanie:

Ucinamy po 30 cm kawałku z każdego sznurka. Wiążemy z jednej strony, przypinamy sobie do poduszki, spodni, czy co tam mamy pod ręką i po prostu zaplatamy jak warkoczyk. (Pamiętajmy, by jednym okiem śledzić serial!) Na końcu znowu wiążemy sznurek i nożyczkami przycinamy ładnie końce. Bransoletka gotowa. Teraz jak każdy prezent ładnie pakujemy, czyli:

Tniemy sobie kartki na format ok A6, po bokach robimy 1,5 cm nacięcia, przeciągamy naszą bransoletkę, piszemy imię obdarowywanej osoby, naklejamy coś do ozdoby i gotowe!

Biorąc pod uwagę ile mamy do końca roku szkolnego. Spokojnie ze wszystkim zdążymy.

A co było w poprzednich latach?

Dla przypomnienia, żebyście nie musieli długo szukać.

https://fraubuda.wordpress.com/2017/06/13/na-koniec-roku-szkolnego/

https://fraubuda.wordpress.com/2016/06/12/koniec-roku-szkolnego/

Miłego czerwca!

Frau Buda

Reklamy

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Wczoraj byłam na Gdańskich Targach Książki. Nacieszyłam oczy i parę tytułów do domu przygarnęłam. W jednym miejscu spotkało się tylu miłośników literatury, a wszyscy nadawali na tych samych falach. Mimo różnych gustów, odmiennych oczekiwań odnajdywaliśmy wspólny język. Miło brzmiący. Cicho szeleszczący. To był dobry dzień.

A dzisiaj? Jest Światowy Dzień Książki dla Dzieci. Jako oddany i wierny miłośnik Muminków, mogę śmiało powiedzieć, że książki dla dzieci są cudowne. Są mostem łączącym rodziców z dziećmi, bo przecież, to rodzice czytają swoim jeszcze nie znającym liter dzieciom przygody małych bohaterów. To dzięki książkom, tworzą się bliskie relacje. Stają się dobrym sposobem na wspólną rozmowę, na wspólnie spędzony czas. Na naukę, na dyskusję, za zabawę. Książki dla dzieci są niedocenionymi terapeutami całych rodzin. Wyciszają i często do snu utulają. Niektóre rosną razem z dziećmi. Czas jednych mija, drugich nadchodzi.

Książki dla dzieci nie mogłyby jednak istnieć bez ilustracji. W nich tekst z obrazem idzie razem pod rękę. Jedno drugie wspiera. Czasami ilustracja prowadzi w tej wędrówce. Pochylając się nad książką, to my czytamy na ogół tekst, a dziecko „czyta” ilustracje. To trochę tak jak gra na pianinie na cztery ręce. I tak jak mamy swoich ulubionych autorów, mamy też cenionych ilustratorów.

Chciałabym z okazji święta „małej” książki przedstawić Wam dwie, które idealnie nadają się do wspólnego czytania. Szczególnie, jeżeli chcemy poćwiczyć wymowę naszych pociech. Książki te, to nie tylko historyjki o Zuzi i Franku, ale łamańce językowe, wyrazy, które niejednemu, nawet dorosłemu czytelnikowi potrafią poplątać język. Dodatkowo na niektórych ilustracjach ukryto  ich jeszcze więcej, przez co ćwiczy zdolność do spostrzegania i porównywania tekstu z ilustracjami. To książeczki, które logopeda naszych dzieci poleciłby jako lekturę w domu. Nie ukrywam, że w tych pozycjach ilustracje są mi bardzo bliskie. Zresztą zobaczcie sami.

Pozdrawiam rysunkowo

Frau Buda

 

 

Jak się dzisiaj masz?

Dzisiejsza propozycja, to krótkie zadanie, które rozrusza nasz mózg i pozwoli wprowadzić wesołą atmosferę. Przygotowałam je na lekcje języka obcego, ale można wykorzystać je na innych zajęciach.


Wydrukujmy, lub zróbmy sobie 5 kartek z pytaniami. Na które odpowiadamy po kolei, tzn., najpierw pokazujemy, lub czytamy zdanie pierwsze. Jak uczniowie napiszą odpowiedź, to dopiero wtedy pokazujemy pytanie drugie, które ma być rozwinięciem pierwszego zdania, itd.

karta do druku Jak się dzisiaj masz?

Na koniec każdy czyta swoje odpowiedzi. Czyli tylko jedno ostatnie zdanie.

Mi wyszło tak 🙂

  • Czuję się dzisiaj szaro.
  • Czuję się dzisiaj jak szara foka.
  • Czuję się dzisiaj jak szara foka na piłce.
  • Czuję się dzisiaj jak szara foka na piłce, która zabawia ludzi.
  • Czuję się dzisiaj jak szara foka na piłce, która zabawia ludzi a chce schudnąć.

Pozdrawiam wesoło

Frau Buda

Zacznijmy od … – zabawy na rozgrzewkę. Część II

W listopadzie pisałam o  pewnej grupie ćwiczeń lub może lepiej nazwać zabaw na tak zwaną rozgrzewkę. Zapowiedziałam, że to nie będzie koniec. Tak jak napisałam, tak robię. Dzielę się z Wami następnymi 3 zabawami, które zostały sprawdzone i pozytywnie ocenione.

Ja używam je przede wszystkim na zajęciach z języka obcego, ale nadają się one na inne przedmioty lub na godzinę wychowawczą. Napiszcie proszę w komentarzach, jakie macie pomysły na wykorzystanie tych zabaw. Na jakich lekcjach? Z jakimi Uczniami?


Prawda czy fałsz?

Każdy z uczestników podaje dwie rzeczy lub czynności, które lubi i jedną, którą nie lubi. Oczywiście nie zdradza, która wypowiedź jest fałszywa. Np. Lubię – filmy science fiction, piłkę nożną, psy. Uczestnicy mają zgadnąć co jest prawdą, a co nie.  Jeżeli chodzi o mnie, to – piłka nożna jest informacją fałszywą 🙂

Oprócz czynności i rzeczy, możemy dodać inne kategorie jak: to co potrafię– nurkować, jeździć na łyżwach, jeździć na rowerze, lub to co mam– dom, samochód, kredyt. – a tu już zgadujcie sami 🙂

Po nitce do kłębka

Siedzimy w kole, mówimy jedną rzecz o sobie, np. co wczoraj robiliśmy. Odwijamy włóczkę, trzymamy nić rzucamy do innej osoby, cały czas trzymając swój koniec. Druga osoba robi dokładnie to samo i tak dalej, aż wszyscy uczestnicy, będą mieli włóczkę w ręce. Wtedy kłębek wędruje po nitce do początku. Ten, kto rzuca mówi, jaką czynność wykonywała osoba do której prowadzi włóczka.

W wersji trudniejszej, jak sieć będzie rozwinięta – czyli przed „drogą powrotną”, przekażmy swoją włóczkę, którą trzymamy w ręce, osobie po prawej stronie. Spokojnie, nie poplącze się.

Uścisk dłoni

Zadanie to jest bardzo krótkie i znalazło się w pakiecie „na rozgrzewkę” mimo, że tak naprawdę jest zadaniem dzielącym klasę na grupy. Jednak sposób w jaki to robimy, pasuje mi do powitań. Więc potraktujmy je jako szybki podział na początku lekcji.

Przygotowujemy karteczki z numerkami. Jeżeli chcemy mieć 4 grupy po 5 osób, to robimy 4 karteczki z cyfrą 1, 4 z cyfrą 2 itp … Każdy dostaje jedną karteczkę, ale nie może nikomu pokazać co jest na niej napisane. Uczniowie chodzą po klasie i witają się, przez potrząśnięcie ręki. Jednak potrząsają nią tyle razy, ile wynosi cyfra na karteczce. Nic nie mówiąc tworzą grupy.

Możemy przygotować takie kartki również na pary.


Jakby ktoś chciałby przypomnieć sobie część 1, to zapraszam tu …

https://fraubuda.wordpress.com/2018/11/03/zacznijmy-od-zabawy-na-rozgrzewke-czesc-i/

Pozdrawiam marcowo

Frau Buda