Zakręcona lekcja

Zakrętki coraz częściej wracają do mnie w różnych rozmowach. Niby to takie nic, tak naprawdę to śmieć, a jednak ma wiele zastosowań, które wykorzystuję na swoich zajęciach, zarówno z młodszymi dziećmi jak i ze starszymi uczniami. Uważałam, że nie warto o tym pisać, a jednak okazało się, że tak.

Ostatnio dzwoniła do mnie Martyna ze szkoły w Gdyni mówiąc, że przygotowała sobie nakrętki, ale chce do końca opracować system i tak wywiązała się całkiem miła i jakże twórcza rozmowa.


Zakręcona lekcja, czyli do czego przydadzą nam się zwykłe nakrętki: (mam przygotowany woreczek z większymi nakrętkami – takimi np. od mleka, na które nakleiłam naklejki motywujące)

  1. Nagroda, plus, ocena – Często chcemy ocenić pracę naszych uczniów na lekcji. Sami wiemy, że jeżeli prowadzimy zajęcia, przerywanie ich toku, np. żeby wpisać plusa lub ocenę, może wybić nas z rytmu. U moich licealistów sprawdziło się rozdawanie nakrętek. Ot tak po prostu, za dobrą odpowiedź, zadanie, czy inną aktywność, którą chcę w danym momencie docenić, rozdaję nakrętkę. Pod koniec lekcji, osoba, która najwięcej ich zebrała dostaje plusa lub ocenę. Jest to o wiele szybszy sposób.
  2. Zbieramy, zbieramy – Martyna spotyka się ze swoimi małymi uczniami codziennie. Także codziennie rozdaje im przy różnej okazji nakrętki. Pod koniec tygodnia podlicza, kto ile uzbierał i ocenia. Pamiętajmy, żeby oceniać nie zawsze tylko tych „naj”. Doceńmy tych nieśmiałych, tych wytrwałych czy tych, którym po raz pierwszy coś się udało. Krótko mówiąc, te dzieci, które zrobiły krok do przodu.
  3. Szukamy – w oddziałach przedszkolnych lub wczesno szkolnych, przed zajęciami z języka obcego możemy pochować w różnych miejscach sali, nakrętki. Maluszki ich szukają, a potem mówią ile znalazły. Powtarzamy wtedy liczby.
  4. Historyczne podejście do sprawy – Koleżanka, która uczy historii przygotowała ostatnio nakrętki z datami związanymi z powtarzanym tematem. Usiadła z uczniami w kole, każdy z woreczka losował nakrętkę i mówił to, co wiedział na temat wydarzeń mających miejsce w danym roku, bądź okresie.
  5. Matematycznie – tu podobnie możemy powtórzyć materiał np. tabliczkę mnożenia. Na nakrętce napiszmy działanie, a dzieci losując muszą podać wynik. Dobrze – zatrzymują nakrętkę, źle – wraca znowu do woreczka.
  6. Podzielmy się -o nakrętkach jako narzędziu do podziału na grupy pisałam również we wpisie: https://fraubuda.wordpress.com/2016/02/26/podzial-na-grupy/
  7. Emocje – Nakrętki przydały się na godzinie wychowawczej jak rozmawialiśmy o emocjach. Pisałyśmy o tym https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2017/02/25/emocje/

Sposobów jest mnóstwo, więc może jednak warto je przypomnieć, może posłużą jako inspiracje do Waszych lekcji. A nakrętki są wręcz niezniszczalne i tanie. Więc jeżeli nam się coś zapodzieje, zgubi lub o dziwo popsuje, to nie będzie żal.

Pozdrawiam wrześniowo.

Reklamy

Biegane dyktando

Początek roku szkolnego. Przed nami zamieszanie. Nie wszyscy będą przygotowani. Niektórym będzie brakowało niezbędnych rzeczy, ponieważ albo nie zdążyli kupić, albo ich jeszcze nie dostali. Każdy nauczyciel wie, że ciężko zacząć pracę z podręcznikiem od pierwszych zajęć. Najpierw staramy się odświeżyć po wakacjach głowy naszych kochanych uczniów, albo jeżeli spotykamy ich po raz, próbujemy poznać z czym do nas przyszli.

Żeby trochę urozmaicić ten czas mam dla Was propozycję, która nie raz sprawdziła się na lekcji, a która może być dobrym pomysłem na pierwsze lekcje języka obcego.

Biegane dyktando, bo o nim dzisiaj piszę nada się do powtórzenia słownictwa, pisowni. Poćwiczymy koncentrację i pracę w grupie.

Biegane dyktando- W sali w różnych miejscach rozwieszam nie za długi tekst. Na ogół są to 4 kopie. Dzielę uczniów na kilka trzyosobowych grup. 1 uczeń z grupy odczytuje zdania z kartki zawieszonej na ścianie wraca do stolika i dyktuje je 2 osobie, zaś trzecia osoba sprawdza ich poprawność ortograficzną lub biega na zmianę z 1. Grupa, która skończy dostaje dodatkowo jeden punkt. Od momentu, gdy pierwsza grupa skończy odliczamy minutę do końca zadania. Możemy później sprawdzać razem.

Uwaga! – Musimy pamiętać, żeby wyznaczyć do jakiej kartki biega dana grupa, żeby odległości dla wszystkich grup były w miarę sprawiedliwa.

 

Film na godzinie wychowawczej część VII

Już niedługo rozpoczniemy nowy rok szkolny, a przed nauczycielami gorący okres pisania planów godzin wychowawczych. Wiele rzeczy trzeba w nim ująć, jednak czasami trudno wybrać tematy, które będą ważne i wartościowe. Może warto przejrzeć jeszcze raz serię filmów na godzinę wychowawczą i zaczerpnąć parę gotowych i sprawdzonych pomysłów. Dzisiaj swoją propozycję daje Ania Konarzewska, a temat, który porusza pasuje jak najbardziej do naszych planów. Nie zostaje nam nic innego jak skorzystać.

Temat: Za co powinniśmy kochać i szanować rodziców?

Dzieci od początku powinny wiedzieć za co kochać swoich rodziców, za co ich szanować. Jednak z wiekiem zaczyna im to trudniej przychodzić. Gdy dorastają zaczynają więcej żądać od rodziców niż im dawać. Mówią o swoich prawach, a nie obowiązkach. Rodzice z kolei zabiegani w dzisiejszym świecie nie mają czasu dla swoich pociech. To taki łańcuch przyczynowo-skutkowy. Oczywiście nie generalizuję w ten sposób całego pokolenia. Jednak rzecz ogólnie nie ma się dobrze i wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego młodzieży trzeba przypomnieć kim dla nich są rodzice i za co należy im się szacunek!

Na godzinę wychowawczą każdy uczeń przynosi ze sobą rodzinną fotografię- najlepiej siebie z rodzicami.

  1. Dzielimy klasę na 3 grupy. Każda z grup otrzymuje szary papier plus markery.

I grupa – tworzy mapę skojarzeń do słowa RODZINA

II grupa- tworzy mapę skojarzeń do słowa MATKA/MAMA

III grupa – tworzy mapę skojarzeń do słowa OJCIEC/TATA

Grupy pracują przez 5 min. Następnie omawiamy materiał. Dyskutujemy. Komentujemy.

  1. Następnie każda grupa przygotowuje scenki ukazujące codzienne relacje z rodzicami. ( tutaj można się spodziewać różnych – od tych pozytywnych do tych negatywnych typu „powrót ojca z wywiadówki” ;-)) Ale właśnie o to chodzi, ponieważ pod koniec lekcji zmienią swoje negatywne spojrzenie. Po prezentacji scenek komentujemy, dzielimy się spostrzeżeniami.
  2. Uczniowie dalej pracują w grupach. Tym razem muszą stworzyć mapy myślowo-graficzne.

I grupa- Jak widzicie swoich ojców na co dzień?

II grupa- Jak widzicie swoje matki na co dzień?

III grupa- Jak rodzice widzą was ? Co mogą o was myśleć?

  1. Po prezentacji swoich map myślowych następuje prezentacja dwóch krótkich filmików.

 

  1. Po projekcji obu filmów nauczyciel zadaje pytania:

Co zmieniło się w waszym postrzeganiu rodziców?

Co teraz czujecie?

O czym teraz myślicie?

Za co szanujecie swoich rodziców?

Jakie wartości Rodzice przekazują wam na co dzień?

W jaki sposób rodzice okazują wam miłość i szacunek na co dzień?

  1. Następnie idziemy do fotografii, którą uczniowie przynieśli na lekcję. Każdy wypowiada kilka zdań na temat fotografii.

Każdy uczeń, każdy młody człowiek na pewno po takiej lekcji wyjdzie z refleksją!

Czerwcowe lekcje czyli CO Z TEGO WYSZŁO?

Czerwcowe lekcje, szczególnie te pod koniec miesiąca mają często luźniejszy charakter. Uczniowie oddają podręczniki, bądź je sprzedają, a niektórym z nas zaczyna brakować już pomysłów co z naszymi podopiecznymi robić. W takich przypadkach sięgam do starej już zabawy, która idealnie nadaje się na lekcje języka obcego, ale również na każdą inną. Uczniowie bardzo szybko wiedzą o co chodzi i w następne tury mogą już bawić się bez naszej pomocy. Warto ustalić na początku pewne reguły, a mianowicie, żeby nie używać brzydkich wyrazów.

Zabawę tą nazwałam „Co z tego wyszło?”, ponieważ pierwotnej nazwy nie znam. Potrzebna jest nam do tego kartka papieru i coś do pisania. Na kartce każdy uczeń ma napisać odpowiedź na pytanie na górze swojej kartki, a następnie dwa razy zawinąć, żeby nie było widać co napisał. Następnie przekazuje kartkę następnej osobie. Nauczyciel znowu zadaje pytanie, a uczeń na nowej kartce, u góry pisze odpowiedź, zawija i przekazuje znowu koledze lub koleżance. I tak dalej, aż wyczerpią się wszystkie pytania. Zbieramy wszystkie kartki i czytamy na głos CO Z TEGO WYSZŁO! Śmiechu jest przy tym co nie miara. Na języku niemieckim, róbcie to po niemiecku, na angielskim, po angielsku, na godzinie wychowawczej po polsku itp., jak kto woli. Czerwcowe lekcje wcale nie muszą być nudne.

Pytania do zabawy:

  1. Kto?
  2. Co robi?
  3. Kiedy?
  4. Gdzie?
  5. Z kim?
  6. Co z tego wyszło?

 

 

 

 

 

Pozdrawiam Frau Buda

… NA KONIEC ROKU SZKOLNEGO

Już niedługo koniec roku szkolnego. Wbrew pozorom to okres wzmożonej pracy dla nauczyciela. Każdy przygotowuje się do zakończenia swojej pracy. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie te końce nie są takie łatwe. Co roku żegnam się z pewną grupą, z którą spędziłam dużo czasu i wiem, że niewielu jeszcze kiedykolwiek zobaczę. Jako wychowawca przeżywam takie smutne rozstania raz na trzy lata. Jak już stali czytelnicy wiedzą, lubię obdarowywać swoich podopiecznych małymi prezencikami. Tym razem chcę Wam pokazać, co zrobiłam dla grupy wspaniałych dzieci, z którymi musiałam się rozstać.

„Są tacy, co trzymają tajemnice w słoikach …”

Inspirując się cytatem jakże by inaczej z Muminków przygotowałam słoiki, a w nich na kolorowych kartkach napisałam to, co robiliśmy razem przez ten czas. Dzięki temu wraz z każdą wylosowaną karteczką powrócą wspomnienia. Przygotowywanie tych słoików było dla mnie miłym doświadczeniem, a wygrzebywanie z pamięci wspólnych chwil wspaniałą odskocznią od codzienności. Co prawda do zwijania karteczek zatrudniłam dwa małe świstaki domowe, żeby było szybciej.

Jeżeli macie ochotę na inne prezenciki, to przypominam wcześniejsze pomysły (w sumie zrobiło się tego już dość sporo):

tic tac toe https://fraubuda.wordpress.com/2016/06/12/koniec-roku-szkolnego/

pudełka od zapałek z kamyczkami https://fraubuda.wordpress.com/2017/02/07/przyjazn-to-cos-czego-nam-potrzeba/

pudełka od zapałek na Dzień Dziecka https://fraubuda.wordpress.com/2016/05/17/dzien-dziecka/

pudełka od zapałek z EiPhone’m https://fraubuda.wordpress.com/2016/03/13/wielkanocne-szukanie-jajek/

Pozdrawiam serdecznie i słoikowo

Frau Buda